
Robert Lewandowski spisuje się w tym sezonie wręcz kapitalnie. Reprezentant Polski jest najlepszym strzelcem Borussii Dortmund, a w mediach coraz częściej można przeczytać o tym, że „Lewego” chętnie widzieliby u siebie niemieccy i angielscy giganci. Pojawiły się jednak jednak opinie, że były gracz Lecha Poznań nie powinien w tej chwili myśleć o transferach i pieniądzach, ponieważ może się to dla niego źle skończyć.
Kilkanaście dni temu menadżer Roberta Lewandowskiego, Cezary Kucharski, odrzucił propozycję nowego kontraktu dla swojego zawodnika, twierdząc, że „Lewy” prezentuje klasę, która powinna gwarantować mu jedne z najwyższych zarobków w drużynie. Oznaczałoby to de facto aż stuprocentową podwyżkę uposażenia, na co działacze BVB nie chcieli się zgodzić. Pierwsza tura rozmów zakończyła się więc fiaskiem.
obacz też: Dramatyczna sytuacja w kadrze. Polska bez napastników?
Działacze Borussii mają teraz nie lada problem. Z jednej strony podwyżka dla Polaka sporo by ich kosztowała, z drugiej natomiast - jej brak może zaowocować tym, że Lewandowski opuści drużynę na rzecz Liverpoolu czy Bayernu Monachium, które są ponoć najbardziej zainteresowane sprowadzeniem Roberta. Choć angaż w Bawarii lub gigancie Premier League byłby dla Polaka ogromnym finansowym skokiem, dziennikarze, zajmujący się Borussią, przestrzegają go przed takim krokiem:
„Jeśli Lewandowski da się namówić agentowi na odejście z Dortmundu, popełni straszliwe głupstwo. Ktoś miesza mu w głowie. Robert chyba za szybko chce zarobić wielkie pieniądze. Oczywiście, że może zmienić klub, ale jaką ma gwarancję, że nie będzie z nim tak, jak z Nurim Sahinem? Turek odszedł do Realu Madryt, zarabia więcej, ale nie gra - cytuje jednego z niemieckich dziennikarzy „Gazeta Wyborcza”.
Zobacz też: Tyle warci są polscy piłkarze! ZOBACZ galerię
Żurnaliści zza naszej zachodniej granicy uważają, że Borussia jest w tej chwili dla Polaka miejscem idealnym, a Lewandowski ma tutaj zarówno niezłe zarobki, możliwość gry w europejskich pucharach, jak i pewne miejsce w składzie. Ich zdaniem, ”Lewy” i Kucharski nie powinni w tej chwili kierować się pazernością, ale rozumem, zgadzając się na zaproponowany przez BVB kontrakt, zamiast ryzykować transfer do Monachium czy Liverpoolu.
Ostatnie komentarze